Dla firmy remontowej
Klient sprawdza pięć ekip, zanim zadzwoni do jednej. Twoja musi mieć się czym obronić.
Strona z Twoimi realizacjami — przed i po, łazienka po łazience — i wizytówka Google, którą widać na mapie Tczewa i okolic. Klient ogląda robotę, zanim wpuści Cię do mieszkania. Zero opłaty wstępnej, od 299 zł netto miesięcznie.
Audyt bez zobowiązań. Sprawdzam Twoją wizytówkę i mówię wprost, co ją blokuje.
Znasz to?
- Pierwsze pytanie w słuchawce brzmi „ile za metr”, zanim padnie, czy to kawalerka do odświeżenia, czy stan deweloperski z przesuwaniem ścian.
- Jedziesz na darmowe oględziny przez pół powiatu, wyceniasz wieczorem po robocie, a zlecenie idzie do ekipy, która rzuciła kwotę bez wchodzenia do mieszkania.
- Klient, któremu poprzednia ekipa zniknęła po wylewkach, pyta Cię o termin trzy razy — i nie ma gdzie sprawdzić, czy swoje terminy trzymasz.
Jak Cię szuka Twój klient
Zwykle zaczyna się od pytania znajomych, ale polecone nazwisko i tak ląduje w Google — klient sprawdza, czy firma w ogóle istnieje i jak wygląda jej robota. Potem zbiera trzy, cztery ekipy, od każdej bierze wycenę i decyduje po rozmowie i zdjęciach; przy zbliżonych kwotach rozstrzyga termin, bo remont trzeba wpasować w przeprowadzkę albo urlop.
- remont mieszkania pod klucz Tczew
- ekipa remontowa Tczew opinie
- remont łazienki Tczew cena
- gładzie i malowanie mieszkania Tczew
Wpisz którąś z nich w Google i policz, która z kolei na mapie jest Twoja firma. Reklamy na górze pomiń — te są kupione.
Co robię dla firmy remontowej
- Galeria przed i po, w której każda realizacja ma podpisany metraż i zakres — „48 metrów, gładzie, płytki, panele, sufit podwieszany w salonie” — bo sam ładny kadr nie mówi, ile z tego było Twojej roboty.
- Osobne sekcje na łazienkę, wykończenie od dewelopera i same gładzie z malowaniem, bo kto szuka odnowienia dwóch pokoi, nie chce czytać o remontach generalnych.
- Widełki za metr gładzi, metr płytek i typową łazienkę zamiast „wycena indywidualna” — żeby część telefonów odsiała się, zanim wsiądziesz do auta na oględziny.
- Wizytówka Google prowadzona pod remonty: zdjęcia po każdej skończonej robocie, aktualna informacja, od kiedy masz wolny termin, i odpowiedzi na opinie z nazwą dzielnicy albo miejscowości.
Zdjęcia, które sprzedają w tej branży
Sprzedaje komplet: to samo ujęcie przed, w trakcie i po, robione z tego samego miejsca — najlepiej od drzwi — bo inaczej nikt nie uwierzy, że to ta sama łazienka. Zdjęcie „przed” trzeba zrobić, zanim wjedzie młot, nawet jeśli mieszkanie wygląda żałośnie; bez niego same „po” są tylko katalogiem z marketu budowlanego. Nie działa rybie oko, lampa błyskowa odbita w lustrze i worki po kleju w kadrze — działa równa fuga, czysty styk płytki z futryną i sufit bez cieni na gładzi, czyli dokładnie to, czego szuka ktoś, kto raz już trafił na partaczy.
Zobacz gotową stronę
Makiety dla firmy remontowej jeszcze nie zrobiłem — pokazuję więc tę dla dekarza z Tczewa. Układ i jakość są takie same, zmienia się branża, zdjęcia i teksty.
Dachy HinzCała strona, nie wycinek. Otwiera się w nowej karcie.Otwórz stronę pokazowąDachy Hinz to strona pokazowa, nie klient. Nazwa, telefon, ceny i opinie są zmyślone.
Jasne ceny. Zero opłaty wstępnej.
START
299 zł netto/ miesiąc
- Strona internetowa pod Twoją firmę (nie szablon)
- Hosting, domena i SSL w cenie
- Wizytówka Google — założenie i pierwsza optymalizacja
- Formularz kontaktowy i przycisk „Zadzwoń”
- Podstawowa optymalizacja pod Google
- Polecany
WZROST
599 zł netto/ miesiąc
- Wszystko z pakietu Start
- Prowadzenie wizytówki Google: 4 posty/miesiąc, nowe zdjęcia, odpowiedzi na opinie
- Raport miesięczny: ile osób Cię znalazło, ile zadzwoniło
- Aktualizacje treści na stronie
LIDER
999 zł netto/ miesiąc
- Wszystko z pakietu Wzrost
- Dodatkowe podstrony pod usługi i miasta (1–2/miesiąc)
- Wpisy w katalogach firm i budowanie cytacji
- Strategia treści i copywriting
0 zł na start. Minimum 6 miesięcy. Strona na własność po 12.
Nie wiesz, co wybrać? Zrób bezpłatny audyt — powiem, od czego zacząć w Twoim przypadku.
Pytania firmy remontowej
Mam zdjęcia tylko z telefonu i prawie żadnych „przed”. Da się z tego zrobić galerię?
Da się, tylko będzie słabsza. Z samych „po” zrobimy przegląd realizacji z metrażem i zakresem prac — to działa, ale przekonuje wolniej niż zestawienie dwóch zdjęć obok siebie. Od pierwszej roboty po starcie umawiamy się na jedno ujęcie od drzwi przed wejściem ekipy; po trzech takich kompletach strona wygląda zupełnie inaczej.
Nie chcę podawać cen, bo każdy remont jest inny.
I nie musisz podawać kwoty za całość — wystarczą widełki za metr gładzi, metr płytek i typową łazienkę, z dopiskiem, czego nie obejmują. Robią dwie rzeczy naraz: ucinają część telefonów, które i tak skończyłyby się na „dziękuję, pomyślę”, i nie dają Ci wyjść na firmę, która ukrywa stawki. Klient po remoncie u sąsiada zna rząd wielkości i tak.
Zimą mam mniej roboty. Nie lepiej wystartować na wiosnę?
Odwrotnie, bo wizytówka i strona potrzebują kilku miesięcy rozbiegu. Startując w listopadzie, w sezon wchodzisz z gotowym zapleczem i pierwszymi kompletami zdjęć zamiast z pustym adresem. Startując w kwietniu, płacisz za rozbieg dokładnie wtedy, kiedy telefony i tak dzwonią najczęściej.
Masz w telefonie dowody na to, że robisz dobrą robotę — szkoda, żeby tam zostały.
Sprawdź, dlaczego klienci Cię nie znajdują
Zrobię bezpłatny audyt Twojej wizytówki Google i strony. Dostaniesz konkretną listę: co jest źle i co to naprawi. Bez zobowiązań, bez naciągania.